VigLink

Witam i zapraszam

piątek, 23 czerwca 2017

PREZYDENT PRZECIWKO KOBIETOM


Przez dwa lata rządów pana Dudy na stanowisku Prezydenta RP społeczeństwo zdążyło przyzwyczaić się, że Prezydent nie posiada własnego zdania, wykonuje rolę notariusza partii rządzącej, podpisuje bez chwili refleksji wszelkie ustawy, nawet łamie Konstytucję, której ma strzec. Nie zdziwiło mnie podpisanie przez Prezydenta ustawy ograniczającej dostęp do antykoncepcji awaryjnej. Antykoncepcja po stosunku od 1 sierpnia będzie dostępna tylko na receptę. Absurd, niby w obronie zdrowia kobiet. Pytanie, czy potrzebna nam taka obrona, czy raczej pozostawienie decyzji w rękach zainteresowanej kobiety? Prezydent po raz kolejny pokazał , że nie liczy się z opinią publiczną i polską Konstytucją. Biskupi i środowiska przykościelne to mniejszość, która nie reprezentuje światopoglądu społeczeństwa. Rodacy, pomimo tego, że teoretycznie są katolikami (z wyboru rodziców zostali ochrzczeni), to niekoniecznie zgadzają się ze stanowiskiem biskupów. Narzucanie woli jednej religii to przejaw totalitaryzmu i dyktatury. Prezydent swoją decyzją łamie Konstytucję i Kartę Praw Pacjenta.

środa, 7 czerwca 2017

Zamówienie antykoncepcji poprzez mojego bloga


Drodzy czytelnicy, W związku z coraz trudniejszą sytuacją odnośnie antykoncepcji: klauzula sumienia, ograniczenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej i różne pomysły fanatyków religijnych, aby karać lekarzy za wypisywanie antykoncepcji (projekt antyaborcyjny PFROŻ) udostępniam możliwość zakupu antykoncepcji (również awaryjnej) na blogu. Oferta to dwie sieci brytyjskich aptek, recepta wystawiana bez żadnych komentarzy i dziwactw typu klauzula sumienia i realizowana w brytyjskiej aptece. Ceny niestety wyższe niż w Polsce, ale jako oferta rezerwowa może być. Róbcie zakupy bez narażania się na katolickie sumienie, bez uczucia zażenowania , wrażenia potępienia i oceniania, bez bieganiny i zastanawiania, która apteka realizuje recepty, a która poniża pacjentkę. Nie tylko dyskutuję o potrzebie drugiego obiegu, ale realizuję go. Uwaga , nie mam katolickiego sumienia i nie roztkliwiam się nad losem niezagnieżdżonych blastocyst. W ciągu kilku dni banery pojawią się we wszystkich postach z tego roku i poprzedniego oraz w wybranych wpisach z lat ubiegłych.

środa, 31 maja 2017

Los kobiet w rękach humoru farmaceuty


Teoretycznie sprawa recept transgranicznych wysyłanych e-mailem przez Women on Web jest jasna - ze względu na uchybienia formalne (brak odręcznego podpisu, wydrukowany podpis) wykupienie tej recepty w Polsce jest trudne, prawnie niemożliwe. Jednak śledztwo jednej z dziennikarek, pokazało, że 2 apteki w W-wie będą realizowały takie recepty. Oczywiście, w Polsce jest możliwość realizacji recept wystawionych przez lekarzy praktykujących w Unii Europejskiej, o ile podpis jest oryginalny, własnoręczny podpis. Wygląda na to, że los Polek będzie zależał od humoru (interpretacji prawa) przez farmaceutę. Nie wróży to dobrze- oznacza spore utrudnienia dla kobiet, grozi dyskryminacją pań mieszkających w mniejszych miejscowościach. Farmaceuci nie będą musieli zasłaniać się klauzulą sumienia, mają w rękach argument prawny. Pomysł z receptą transgraniczną, mimo mojej nieufności do Women on Web może być pomocny, ale zbyt wiele zleży od rozumienia prawa przez aptekarza, a zatem od przypadku. Rządzący osiągnęli cel- wprowadzili zamęt, chaos, zmusili kobiety do kombinowania i obchodzenia prawa.Wszystko w imię wartości chrześcijańskich,ochrony "życia poczętego" i chronienia przed demoralizacją i seksualizacją młodzieży. Zastanawiam się kto demoralizuje? Pisowscy katolicy oszukują, manipulują, uchwalają prawo, które nie będzie przestrzegane, uczą lekceważenia prawa, oszukiwania. Rzeczywiście, dają wzór katolickiego postępowania pełnego fałszu. Z ostatniej chwili- komentarz Ministerstwa Zdrowia do całej sytuacji (na podstawie informacji stacji POLSAT NEWS) Rzecznik resortu Milena Kruszewska poinformowała, że do ministerstwa dotarła informacja "o prowokacji jednego z portali farmaceutycznych, którego dziennikarz, podając kilkukrotnie fałszywe dane - wypełnił formularz i otrzymał receptę, na której nadrukowany jest podpis lekarza z Austrii". Papierowe i z własnoręcznym podpisem W przesłanym komunikacie ministerstwa czytamy: "Z uwagi na fakt, że obecnie w Polsce apteki nie mają możliwości realizacji recepty elektronicznej i będzie to dopiero możliwe po uruchomieniu Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (według planu – 2020 r.), jedynymi dopuszczalnymi receptami są recepty w postaci papierowej opatrzone podpisem własnoręcznym osoby wystawiającej receptę".

wtorek, 30 maja 2017

Recepty niemożliwe do realizacji w Polsce


Szybko sprawdziło się moje przypuszczenie, że po ograniczeniu dostępu do antykoncepcji awaryjnej rynek zaleją oferty zagraniczne na ten rodzaj antykoncepcji. Organizacja Women on Web, znana głównie z tego, że jedyną "pomocą", jaką oferują ciężarnym w trudnej sytuacji jest aborcja, chce pomagać Polkom w zdobyciu recepty na antykoncepcję awaryjną. Nie jest jasna kwestia opłaty za wystawienie recepty, tak zwanej darowizny. Akcja reklamowana jest jako bezpłatna, ale aborcja również jest teoretycznie darmowa, z tym, że trzeba wpłacić darowiznę 70-90 euro. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda świetnie- recepta transgraniczna wystawiona przez przez europejskiego lekarza(praktykującego na terenie UE), która można wykupić w każdym kraju członkowskim. Recepta jest przesyłana e-mailem, pacjentka ma ją wydrukować i wykupić receptę. Niby proste, a jednak skomplikowane, bowiem recepty transgranicznej wydrukowanej samodzielnie przez pacjentkę nie można wykupić. Zgodnie z informacją na stronie Ministerstwa Zdrowia na temat recepty transgranicznej musi ona być własnoręcznie podpisana przez lekarza ją wystawiającego. Tym samym recepta jedynie wydrukowana (bądź z wydrukowanym podpisem) nie może być zrealizowana przez pracownika apteki. Organizatorzy zapewniają, że prawo pozwala na wypisywanie takich recept i muszą być one realizowane w krajach unijnych. Zapomnieli o jednym szczególne- podpis lekarza musi być własnoręczny i oryginalny. Warto zauważyć, że w Polsce lekarze, którzy drukują recepty, podpisują je po wydrukowaniu. Radość z pomysłu Women on Web jest przedwczesna. W związku z tym, że nie do końca wiadomo, jak będzie przedstawiała się sprawa opłat za receptę(czy "darmowe" to tylko slogan,a w rzeczywistości będzie trzeba przekazać "darowiznę na rzecz Women on Web" , a recepta jest niemożliwa do realizacji, lepiej wystrzegać się tego źródła zdobycia recepty. Niektóre apteki internetowe działające w Polsce wysyłają recepty kurierem, za potwierdzeniem odbioru i\lub umożliwiają zakup tabletek ze swojego zasobu. Informacje o cenie konsultacji medycznej i cenie leku są jawne, a nie zakamuflowane pod szyldem "darowizna" jak w przypadku Women on Web. Wszystko wskazuje na to, że Women on Web wykorzystało trudną sytuację Polek i dostrzegło w niej kolejną okazję do zarobienia pieniędzy, podobnie jak na aborcjach. Ich postawa nie dziwi - w końcu prowadzą jedynie biznes. Problemem są polskie władze, które kierują się ideologią, a nie dobrem społecznym. To pisowska władza stworzyła kolejną okazję do zarobku dla podziemia aborcyjnego- nie ma wątpliwości, że powrót do starych zasad spowoduje wzrost aborcji. Women on Web zarobi jeszcze więcej na sprzedaży zestawów wczesnoporonnych. W sumie, pod względem biznesowym to nieźle pomyślane przedsięwzięcie - sprzedaż (wysyłka e-mailem)recept, których nie można zrealizować w Polsce, ze względu na brak odręcznego, oryginalnego podpisu, a później kolejna "darowizna" od zrozpaczonych kobiet szukających taniej aborcji. Była szansa, aby naprawdę zmniejszyć ilość aborcji (nielegalnych, na zdrowych płodach), ale PiS wybrał jazgot religijnych fanatyków i cofnął pozytywną zmianę. Jak zdobyć receptę na antykoncepcję po? Zdobycie recepty u ginekologa graniczy z cudem. Chodzi tutaj nie tylko o katolickie sumienia, ale głównie o długi czas oczekiwania na wizytę. Lekarze innych specjalności też mogą wypisać receptę na antykoncepcję awaryjną, ale też odmawiają, b to nie ich specjalizacja. Od pewnego czasu istnieje w Polsce recepta farmaceutyczna- to znaczy, że z powodu nagłego zagrożenia zdrowia lub życia kierownik apteki może wydać lek bez recepty w najmniejszym terapeutycznym opakowaniu. Ekstremalną sytuacją będzie gwałt, choroba nowotworowa lub inna choroba, przy której ciąża mogłaby wywołać stan zagrożenia życia. Ratunkiem jest recepta od pielęgniarki i położnej. W internecie funkcjonują poradnie online, to znaczy apteki,które zatrudniają lekarzy. Po wypełnieniu ankiety lekarz wystawia pacjentce receptę na podstawie, której apteka sprzedaje lek przez internet. Jeszcze nie wszystkie apteki internetowe mają w ofercie antykoncepcję awaryjną, ale to najpewniej zmieni się. Niestety, ceny w tego typu punktach sprzedaży mogą być wyższe niż w stacjonarnych aptekach. Za granicą antykoncepcja awaryjna jest dostępna o ręki, więc w czasie wakacyjnych wyjazdów można zrobić sobie zapas tego środka. AKTUALIZACJA -KOMENTARZ MINISTERSTWA ZDROWIA NA PODSTAWIE INFORMACJI STACJI POLSAT NEWS Rzecznik resortu Milena Kruszewska poinformowała, że do ministerstwa dotarła informacja "o prowokacji jednego z portali farmaceutycznych, którego dziennikarz, podając kilkukrotnie fałszywe dane - wypełnił formularz i otrzymał receptę, na której nadrukowany jest podpis lekarza z Austrii". Papierowe i z własnoręcznym podpisem W przesłanym komunikacie ministerstwa czytamy: "Z uwagi na fakt, że obecnie w Polsce apteki nie mają możliwości realizacji recepty elektronicznej i będzie to dopiero możliwe po uruchomieniu Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (według planu – 2020 r.), jedynymi dopuszczalnymi receptami są recepty w postaci papierowej opatrzone podpisem własnoręcznym osoby wystawiającej receptę".

piątek, 26 maja 2017

Antykoncepcja awaryjna na receptę. HAŃBA I UDERZENIE W KOBIETY


PiS pokazał środkowy palec kobietom w DNIU MATKI. Antykoncepcja awaryjna ponownie na receptę. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia chodzi o ujednolicenie dostępu do środków hormonalnych. Wszystkie mają być na receptę. Ministerstwo działa w trosce o zdrowie kobiet, aby panie nie były narażone na skutki uboczne, reakcję z innymi lekami, moralność Polek oraz o prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoją religią. Wszystkie instytucje medyczne (niekatolickie)na poziomie krajowym i europejskim potwierdzają, że antykoncepcja awaryjna jest bezpieczna i kobieta może ją samodzielnie stosować bez porady lekarskiej. Nie jest środkiem poronnym, ponieważ nie działa po zagnieżdżeniu zarodka w macicy. PiS i ministerstwo kłamią, świadomie wprowadzają w błąd konsumentki. Decyzja ma charakter wyłącznie ideologiczny. Jest realizowaniem dążenia kościoła do ograniczenia stosowania antykoncepcji i odebrania kobietom prawa do decydowania o swojej seksualności i rodzinie. Decyzja o powrocie recept to wyraz pogardy wobec kobiet. Dziwi tylko postawa posłanek PiS-u,które wystąpiły przeciwko kobietom. Naiwnie wierzą, że kościół we wszystkim ma racje i , że wprowadzenie recept na antykoncepcję ratunkową uratuje "dzieci poczęte", tzn zapłodnione komórki jajowe. PiS pokazało swoją antyobywatelskość, brak szacunku dla odmiennych opinii i swoje poddanie kościołowi. Oczywiście spełnił obietnice daną fanatykom religijnym. Jakie będą skutki tej decyzji? Większa ilość aborcji, podziemie antykoncepcyjne, sprowadzanie tabletek za granicy, więcej porzuconych noworodków. Przestańmy mówić , że PiS jest prorodzinny. Ministerstwo Zdrowia podniosło ceny leków po przeszczepach z 3 zł do ponad 1000 zł, planuje drastyczne cięcia w opiece nad ciążami zagrożonymi, w opiece nad chorymi noworodkami i wcześniakami.Radziwiłł chce zdemontować standardy opieki okołoporodowej. Zabrał dofinansowanie in vitro. Ograniczenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej nie jest działaniem pro-life. Jest wręcz proaborcyjne. Sprzątanie po Pis będzie długie, ale jakże przyjemne. Jeszcze tylko 2,5 roku, a później będzie normalnie, humanitarnie, rodzinnie i po ludzku. PiS wie lepiej czego potrzebują kobiety- zdaniem PiS rodzenia dzieci z gwałtu, z przypadkowych ciąż. Dziecko powinno być chciane , kochane, wyczekiwane. Czy za mało mamy ostatnio historii skatowanych niemowląt przez pijanych rodziców? Władza chce więcej dziecięcych ofiar, cierpienia maluszków. To, że zmusi się kobietę do porodu nie oznacza, że będzie ona kochającą mamą. Niestety, cierpią na tym bezbronne maluszki, które zasługują przecież na miłość, kochających rodziców i bezpieczny dom. Chciana ciąża to mniejsze ryzyko dramatu. Dlatego w interesie społeczeństwa jest antykoncepcja była tania (dla niektórych grup darmowa), a antykoncepcja ratunkowa była bez recepty i dostępna nawet w drogerii za niewielkie pieniądze.

środa, 24 maja 2017

Odwaga artystów.


Tegoroczny festiwal opolski nie odbędzie się. Prezes TVP rozpoczął cenzurę artystów i wykluczanie wokalistów za poglądy polityczne. Nie zgodził się na występ Kayah i dr Misio. Pierwszej zarzucał wspieranie KOD i czarnego protestu, drugiemu "niemisyjność utworu"- utwór w humorystyczny sposób pokazujący pazerność kleru. Kurski i TVP zaprzeczają cenzurowaniu artystów i wykluczaniu za poglądy, ale trudno oczekiwać, aby Kurski przyznał się do praktyk rodem z PRL-u- do wpływania na skład występujących muzyków. Odwagi i odrobiny honoru nie można oczekiwać od funkcjonariusza pisowskiego. Artyści okazali solidarność z kolegami prześladowanymi za poglądy i kolejno rezygnowali z udziału w festiwalu. Zrezygnowało ok 30 osób, wśród nich największe gwiazdy:M.Rodowicz (miała mieć jubileusz 50leia pracy artystycznej), Piasek (25lecie pracy artystycznej), Nosowska, Kombii, Pectus, Szpak,Urszula, Kasia Kowalska,Grzegorz Hyży Kasia Popowska, AudioFeels, Lanberry,Kasia Cerekwicka,Arek Kłusowski, Tomasz Szymuś Orkiestra,Natalia Szroeder,Mesajah Blue Cafe,Szymon Wydra,Jacek Stachursky,Ania Wyszkoni,Papa D,Piotr Zioła,Formacja Nieżywych Schabuff. Również Doda odmówiła udziału w festiwalu. Artyści zgodnie podkreślali, że nie zgadzają się na wykluczanie innych z powodu światopoglądu, nie wyrażają zgody na dzielenie środowiska artystycznego i upolitycznianie Opola ( w znaczeniu muzycznego wydarzenia). Ich postawa pokazuje, że nie ma w społeczeństwie zgody na sztuczne podziały, na dyktat jedynie słusznych wartości, na wykluczanie ludzi. Pokazali jedność, która sprzeciwić się dyktaturze jednej partii. Mam wielki szacunek do tych osób. Doskonale pasują do tej sytuacji słowa Zbigniewa Herberta wiersza "Przesłanie Pana Cogito "idź wyprostowany pośród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch [....] bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy" Postawa artystów daje nadzieję na normalność. Szkoda tylko nadszarpniętej marki festiwalu. Odbudowanie pozycji "Opola" po władzy Kurskiego będzie wymagało lat. "Dobra zmiana" niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze, a winę zwala na opozycję.

Hołd dla Zbigniewa Wodeckiego


Wielki artysta, genialny muzyk i wspaniały piosenkarz odszedł 22 maja. Wychowałam się na jego muzyce. Jako malutka dziewczynka usypiałam przy "Pszczółce Mai". Słuchałam jego koncertów, lubię większość piosenek. Wielka strata. Muzyka i pamięć pozostają. To był artysta przez wielkie A.