VigLink

Witam i zapraszam

środa, 17 lipca 2013

Edukacja seksualna -brakujący przedmiot w polskiej szkole


Brakujący przedmiot -edukacja seksualna, część 1 W jednym z programów publicystycznych Premier otrzymał listę z pytaniami czytelników jednego internetowego portalu. Wśród pytań pojawiała się kwestia edukacji seksualnej, a w zasadzie jej braku. Kancelaria Premiera odpowiedziała, że edukacja seksualna jest realizowana na przedmiocie „wychowanie do życia w rodzinie”, w klasie 5i 6 szkoły podstawowej, w gimnazjum i w szkołach ponadgimnazjalnych. Oczywiście, istnieje przedmiot zwany „wychowanie do życia w rodzinie”, problem w tym, że przedmiot nie ma nic wspólnego z edukacją seksualną, a realizuje założenia ideologiczne. Wielu czytelników może mieć wrażenie, że mówienie o różnych aspektach rodziny jest sprzeczne z tradycyjnymi wartościami. Takiej sprzeczności nie ma, jeżeli zauważymy, że w rodzinie chodzi o coś więcej niż zalegalizowanie związku. Rodzina powinna być filarem bezpieczeństwa dla dzieci i dorosłych, miejscem pełnym miłości, zrozumienia, wzajemnej odpowiedzialności. Kwestia orientacji seksualnej nie ma żadnego znaczenia i jest prywatną, bardzo intymną sprawą.
Warto zaznaczyć, że wszystkich badaniach opinii publicznej społeczeństwo opowiada się za wprowadzeniem edukacji seksualnej. Chce jej młodzież oraz większość rodziców. Konieczność wprowadzenia edukacji seksualnej wynika choćby z przepisów prawa: „Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach przerywania ciąży” zakłada przecież edukację seksualną. Polska przyjęła Powszechną Deklarację Praw Seksualnych, która w punkcie 9 i 10 mówi o prawie do edukacji w tym zakresie. Cytuję dwa punkty Deklaracji: „Prawo do seksualnej informacji opierającej się na badaniach naukowych. Prawo to mówi, że informacje na temat seksualności człowieka muszą się opierać na wynikach rzetelnych i nienaruszających zasad etycznych badań naukowych i powinny być rozpowszechniane na wszystkich poziomach społecznych. 10.Prawo do wyczerpującej edukacji seksualnej. Edukacja seksualna jest procesem trwającym przez całe życie i powinny być w nią włączone wszystkie instytucje społeczne.”1 Powszechna Deklaracja Praw Seksualnych wskazuje kierunek edukacji seksualnej – powinna opierać się na wynikach rzetelnych naukowych i musi być rozpowszechniana na wszystkich poziomach społecznych i jest to proces trwający przez całe życie. Zgodnie z zacytowanymi zapisami nie można uznać „wychowania do życia w rodzinie” za edukację seksualną, ponieważ opiera się na nauczaniu instytucji religijnej. Skutki „wychowania do życia w rodzinie” widać na każdym kroku: ciężarne nastolatki, wczesna inicjacja traktowanie życia seksualnego jako formy wejścia do grupy, zaimponowania lub na przeciwległym biegunie – problemy z rozumieniem swojej seksualności, brak satysfakcji z pożycia intymnego. Warto nadmienić jeszcze poważniejsze konsekwencje braku edukacji seksualnej: wchodzenie w prostytucję, wykorzystywanie seksualne, gwałty. Teoretycznie na lekcjach „wychowania do życia w rodzinie” młody człowiek słyszy, że życie seksualne jest zarezerwowane dla małżeństw i ma dwie funkcje: jednoczącą i prokreacyjną, że ma być zgodne z rytmem płodności kobiety i nastawione na poczęcie dziecka. Z drugiej strony dostaje informację, że ofiara gwałtu prowokuje strojem, zachowaniem, nie otrzymuje komunikatu, że gwałt jest nie tylko przestępstwem, ale przede wszystkim naruszeniem nietykalności cielesnej. Brakuje na tym przedmiocie kwestii przemocy seksualnej, wykorzystywania seksualnego. Po 15 latach od wprowadzenia tego przedmiotu okazuje się, że zakaz współżycia przed ślubem nie chroni przed wczesną inicjacją seksualną, wręcz przeciwnie młodzież chętnie próbuje „zakazanego owocu”. Młodzi ludzie żyją w świecie, w którym seks jest dostępny, seksualności nie da się ukryć pod płaszczem zakazów. Seks stał się przepustką do grupy, czymś modnym, co trzeba robić, aby nie czuć się wyobcowanym. Młodzież czuje się przymuszona do współżycia. Tymczasem na lekcji otrzymuje informację, że seks jest zły, co kłóci się z przekazem medialnym. Rozpoczyna współżycie, często pod wpływem okoliczności, alkoholu, bez żadnego przygotowania, kompletnie nie dojrzała do odpowiedzialności za siebie, partnera i ewentualne dziecko. Dlatego zamiast ideologii potrzebne są informacje o dojrzałości do życia seksualnego, odpowiedzialności, umiejętności odmawiania, o szanowaniu swoich potrzeb i o antykoncepcji.
http://www.euroclinix.co.nl/anticonceptie.html
Prześlij komentarz