VigLink

Witam i zapraszam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyktatura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dyktatura. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

Problemy z rządem PiS-u


Społeczeństwo głosowało na PiS, ponieważ było zmęczone rządami PO i PSL-u. Nie ulega wątpliwości, że PiS wygrał wybory i ma prawo rządzić. Nie oznacza to ,że ma prawo łamać Konstytucję, lekceważyć i gardzić obywatelami, którzy nie wyrażają optymizmu wobec poczynań rządu, czy degradować pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Rządzenie w demokratycznym kraju oznacza przestrzeganie zasad demokracji, liczenie się ze zdaniem społeczeństwa, uznawanie trójpodziału władzy. Głównym problemem obecnego rządu jest megalomania i niedowartościowanie prezesa Kaczyńskiego. Jego brat bliźniak osiągnął wyżyny politycznej kariery- był prezesem NIK, prezydentem W-wy i Polski. Jarosław przez krótki czas był zaledwie premierem. Po śmierci brata i dobiciu się do władzy postanowił pokazać wszystkim swoją wartość i wyjść z cienia o wiele bardziej utalentowanego politycznie brata. W kraju rząd i Prezydent są jedynie na papierze- ich zadaniem jest wykonywanie poleceń Prezesa i tworzenie państwa według jego chorej wizji. Tymczasem Prezes, który nie pełni żadnej ważnej politycznej funkcji, rządzi w poczuciu bezkarności. Niszczy kraj- struktury państwa, instytucje, media, polską ziemię, a nawet puszczę i stadniny koni. Rząd PiS-u jest jak huragan, który przechodzi przez kraj i niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze. Dobre zmiany to destrukcja państwa, sparaliżowanie prac Trybunału Konstytucyjnego, prokuratury, służby cywilnej, szkół podstawowych i przedszkoli. Dobra zmiana to cenzura w mediach i sztuce. Dobra zmiana to hojne dotowanie kościoła kosztem innych instytucji kultury. Dobra zmiana to zadłużanie państwa i projekty finansowe mające doprowadzić do banki i budżet państwa. Problemem pisowskiego rządu jest niespotykany na tak wielką skalę nepotyzm- o funkcji w administracji rządowej nie decydują kompetencje, ale stopień uległości wobec Prezesa i gotowość do wcielania w życie jego dyktatorskich pomysłów. Mamy najbardziej niekompetentnego w historii ministra kultury, który z kulturą nie miał nigdy nic wspólnego, ale za to gorliwie realizuje politykę patriotyczną Jarosława Kaczyńskiego i hojnie obdarza datkami kościół. Mamy pozbawionego wszelkich kompetencji ministra środowiska, który za cel obrał sobie zniszczenie Puszczy Białowieskiej i pogłębianie problemu smogu, ale za to zabłysnął hojną dotacją na geotermy Rydzyka. Przygotowaniem merytorycznym nie grzeszą: minister spraw zagranicznych i szef MON-u. Ten ostatni cierpi na paranoje- ostatnio widział testowanie broni elektromagnetycznej na Polakach i ma wielką wizję wojny z Rosją, a do tego, aby armia była strażnikiem "chrześcijańskich korzeni narodu". Premier Szydło i prezydent Duda są jedynie marionetkami, nie mają żadnej możliwości decydowania - nie wolno im nawet opublikować wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ pan prezes nie uważa tego wyroku za wyrok. Obłęd. PiS nie słucha ekspertów choćby Krajowej Rady Sądowniczej i Komisji Weneckiej. Kaczyński wprost mówi, że nie będzie żadnego kompromisu. Zdanie obywateli ma w głębokim poważaniu. On i jego najwierniejsi współpracownicy bezustannie obrażają Polaków, którzy nie zgadzają się ze zdaniem PiS-u. To zdrajcy, gestapowcy, służalcy byłego układu,gorszy sort, bydło,szmaty, komuniści, złodzieje. Zapominają, że zgodnie z art 133 Konstytucji, kto obraża lub publicznie znieważa naród polski podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności. Prezydent zamiast jednoczyć naród dzieli rodaków. Polkami są jedynie osoby popierające PiS. PiS łamie ład konstytucyjny, wprowadza kryzys, zagraża godności, wolności i prawom obywatelskim Polaków. Zaskakujące jest tak duże poparcie dl;a PiS-u. Tłumaczyć je można jedynie oczekiwaniem na program 500+ i skutecznością retoryki, jaką przyjmuje PiS- gadka o zagrożeniu wartości, rodziny, Polski. PiS zdaje się nie pamiętać, że Konstytucja została przyjęta przez Polaków w referendum, a więc podnoszenie ręki na Konstytucję jest zamachem na dobro Polaków. Wygrane wybory nie oznaczają, że można robić , co się chce, z poczuciem, że ma się ku temu społeczny mandat.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Niebezpieczeństwo dyktatury


Przerażają mnie sondaże, które wskazują na zwycięstwo PiS-u z ponad 40% poparciem i możliwość samodzielnych rządów przez to ugrupowanie. Zastanawiam się, czy społeczeństwo nie dostrzega działań PiS-, a może chce zrobić na złość Platformie? Ludzie chyba nie dostrzegają zagrożeni PiS jeszcze nie doszedł do władzy, a już odgraża się dziennikarzom (sprawa pani Dobrosz-Oracz), zapowiada czystki w mediach, aby ułatwić sobie komunikację z narodem. Chce zmienić Konstytucję, aby wzmocnić władzę Prezydenta,który miałby możliwość rozwiązywania Sejmu według swojego kaprysu, sprawować kontrolę nad sędziami. Pomysły konstytucyjne PiS-u wzmacniają pozycję Kościoła- w preambule chce składać opatrzność bożej wdzięczność za niepodległość. Wykreślony został zapis o bezstronności państwa w kwestii religii. Prezydent miał rządzić dekretami mającymi moc ustawy, które muszą być zatwierdzone przez Sejm. PiS-owi marzy wprowadzenie cenzury, zakazu strajków. Są to propozycje z 2010 roku. Wtedy, na szczęście społeczeństwo nie dopuściło PiS-u do władzy. Poglądy tej partii nie zmieniły się. PiS nadal nie widzi nic złego w państwie wyznaniowym, bo przecież kościół ma święte prawo głosić swoją ewangelię i pouczać polityków, którzy mają obowiązek słuchania hierarchów. Rządzenie dekretami i rozwiązywanie Sejmu, bo Prezydent ma taką ochotę, cenzura obyczajowa- to elementy państwa totalitarnego, znane choćby z hitlerowskich Niemiec. PiS nie jest nowoczesną partią, która troszczy się o rozwój gospodarczy, rodzinę, bezpieczeństwo kraju, dobrobyt obywateli. PiS chce jedynie władzy. To ludzie niebezpieczni, poddani biskupom, którzy mają zamiar ograniczać prawa obywatelskie w imię wymyślonych przez kler praw naturalnych. W latach 80-tych pokolenie moich rodziców walczyło o demokrację, o wolność słowa. Nie wiedzieli, że zmiana ustroju przyniesie ubóstwo, bezrobocie, upadek polskich firm. Niestety, po ponad 20 latach okazało się, że nie ma także wolności wypowiedzi. Cenzura wróciła pod pozorem obrony obrażonych uczuć religijnych katolików. Dlatego dziś musimy postawić tamę grożącej Polsce dyktaturze i absolutnie nie głosować na PiS. Polacy już zrobili na złość Platformie i zagłosowali na Dudę. Przez pierwsze dwa tygodnie swojego urzędowania Prezydent wycofał się z pomysłu obniżenia wieku emerytalnego i z 500 zł na każde dziecko w rodzinie. Nie spotyka się z rządem, do Brukseli nie wybiera się, bo nie lubi Tuska. Za to codziennie siedzi na mszy. Więcej czasu spędza na modlitwie niż na działaniu na rzecz państwa. Od czasu do czasu udzieli wywiadu. Polacy , zrozumcie PiS nie ma programu społecznego!!! To hasła bez pokrycia. Nie będzie ochrony frankowiczów, 500 zł na dziecko, obniżenia wieku emerytalnego. To populizm , manipulacja i kłamstwa. Za to na pewno dojdzie do ograniczenia praw obywatelskich na rzecz nauki kościoła. Ustawa zakazująca aborcji i badań prenatalnych wejdzie w życie. Ustawę o in vitro zmienią tak nie stanowiła konkurencji dla naprotechnologii, którą to będą dofinansowywać z budżetu, wspomagając w ten sposób kościół. Ograniczenie prawa do strajku oznacza brak możliwości przedstawiania swoich poglądów, przypominania o obietnicach wyborczych i walki o swoje prawa. To złamanie prawa człowieka do wolności zrzeszania się i do wolności wypowiedzi. JAWNA DYKTATURA. JAK MOŻNA TEGO NIE DOSTRZEGAĆ. ZAMACH NA WOLNE MEDIA, PAŃSTWO WYZNANIOWA, DYKTATURA PREZYDENTA I ZAKAZ STRAJKÓW. Chcemy drugiego Związku Radzieckiego? Brak komentarzy: