Zastanawiam się, czy panowie, którzy w ten sposób oszukują kobiety zastanawiają się co będzie później? Niechciana ciąża, choroba, poczucie upokorzenia u kobiety. W przypadku dziecka -alimenty. W polskim społeczeństwie pokutuje pogląd, że ciąża i antykoncepcja to problem kobiety. On zawsze może zmusić partnerkę do aborcji lub ulotnić się. Przyzwolenie na niepłacenie alimentów w Polsce jest dość duże. Podobnie jak na nieodpowiedzialne zachowania seksualne mężczyzn. On może mieć dowolną ilość partnerek, sypiać z nieznajomymi kobietami, a nawet oszukiwać je. Kobieca seksualność jest uznawana za coś gorszego, grzesznego i niedozwolonego społecznie. Zdejmowanie prezerwatyw w trakcie stosunku jest skrajnie nieodpowiedzialne, jest wręcz formą gwałtu. Zjawisko jest stosunkowo młode, więc nie ma na nie paragrafu. Warto wiedzieć, że są osobnicy płci męskiej (mężczyznami trudno ich nazwać), którzy mają gdzieś bezpieczeństwo swoje i partnerki, nie szanują kobiety i przekraczają wszelkie granice egoizmu.
Czytałam komentarze mężczyzn popierających tego typu praktyki. Panowie przypominali sytuację, w której nasienie pozostawione w prezerwatywie jest wykorzystane do zapłodnienia bez ich zgody oraz sytuacje, kiedy kobieta oszukuje, że stosuje antykoncepcję, a w rzeczywistości nie zabezpiecza się i łapie faceta na dziecko.
Wszystkie praktyki, w których jedna strona oszukuje drugą, narusza prawo do dysponowania swoją seksualnością i materiałem rozrodczym są naganne z punktu widzenia etycznego i pozbawiają jedną ze stron fundamentalnego prawa do decydowania o rodzicielstwie. Nie jest istotne, która strona oszukuje.
Zabezpieczeniem przed następstwami takich zajść są: uniknie przypadkowego seksu, uważne poznanie partnera przed rozpoczęciem z nim współżycia i stosowanie antykoncepcji hormonalnej lub wkładek niehormonalnych.
Blog o tematyce kobiecej i społecznej. Moda, antykoncepcja, dieta, prawa kobiet, dzieci i zwierząt, wychowanie. Blog dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać bez obaw o obrazę uczuć. Blog dla reklamodawców - dziennie nawet 200 wyświetleń.
VigLink
Witam i zapraszam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 kwietnia 2017
Idiotyzm, czy gwałt? Stealthing
Zastanawiam się, czy panowie, którzy w ten sposób oszukują kobiety zastanawiają się co będzie później? Niechciana ciąża, choroba, poczucie upokorzenia u kobiety. W przypadku dziecka -alimenty. W polskim społeczeństwie pokutuje pogląd, że ciąża i antykoncepcja to problem kobiety. On zawsze może zmusić partnerkę do aborcji lub ulotnić się. Przyzwolenie na niepłacenie alimentów w Polsce jest dość duże. Podobnie jak na nieodpowiedzialne zachowania seksualne mężczyzn. On może mieć dowolną ilość partnerek, sypiać z nieznajomymi kobietami, a nawet oszukiwać je. Kobieca seksualność jest uznawana za coś gorszego, grzesznego i niedozwolonego społecznie. Zdejmowanie prezerwatyw w trakcie stosunku jest skrajnie nieodpowiedzialne, jest wręcz formą gwałtu. Zjawisko jest stosunkowo młode, więc nie ma na nie paragrafu. Warto wiedzieć, że są osobnicy płci męskiej (mężczyznami trudno ich nazwać), którzy mają gdzieś bezpieczeństwo swoje i partnerki, nie szanują kobiety i przekraczają wszelkie granice egoizmu.
Czytałam komentarze mężczyzn popierających tego typu praktyki. Panowie przypominali sytuację, w której nasienie pozostawione w prezerwatywie jest wykorzystane do zapłodnienia bez ich zgody oraz sytuacje, kiedy kobieta oszukuje, że stosuje antykoncepcję, a w rzeczywistości nie zabezpiecza się i łapie faceta na dziecko.
Wszystkie praktyki, w których jedna strona oszukuje drugą, narusza prawo do dysponowania swoją seksualnością i materiałem rozrodczym są naganne z punktu widzenia etycznego i pozbawiają jedną ze stron fundamentalnego prawa do decydowania o rodzicielstwie. Nie jest istotne, która strona oszukuje.
Zabezpieczeniem przed następstwami takich zajść są: uniknie przypadkowego seksu, uważne poznanie partnera przed rozpoczęciem z nim współżycia i stosowanie antykoncepcji hormonalnej lub wkładek niehormonalnych.
sobota, 28 grudnia 2013
Światopoglądowa żenada roku 2013.
środa, 20 listopada 2013
Mądrości z katolickiego sympozjum „Dylematy dotyczące ludzkiej płodności”
Powoli staje się normą, że ultrakatolicy organizują sobie spotkania, na których rozważają kwestie niewiązane z wiarą. Mają oczywiście pełne prawo do swoich spotkań i opowiadania na ich głupot. Ludzie rozsądni mają obowiązek prostowania niedorzeczności opowiadanych przez hierarchów i zaangażowanych religijnie lekarzy, czy psychologów. Prawda bez religijnego bełkotu musi przedostawać się do opinii publicznej. Oczywiście zebrani na sympozjum „Dylematy dotyczące ludzkiej płodności”, które odbyło się 16 listopada 2013 r. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie usłyszeli jak straszne gender i jak to niszczy rodzinę. Szczerze mówiąc zdążyłam się przyzwyczaić do tego, że arcybiskup Hoser nie grzeszy wiedzą na temat ludzkiej płciowości, chociaż posiada drugi zawód i jest to, o zgrozo LEKARZ. Tym razem nie uraczył zebranych swoją obecnością, a jego przemówienie odczytała inna osoba.Zdaniem pana biskupa, kiedyś płodność była wartością cenioną i pozytywną - ludzie mieli dużo dzieci. Zauważył, że kiedyś przeżywalność dzieci była znacznie mniejsza, a rodzina wielodzietna zapewniała dostatek i pozycję społeczną. Dalej szanowny hierarcha, raczy słuchaczy stwierdzeniem, że " Obecnie doszło do odarcia płodności z należnego jej szacunku. Wpłynęło na to nie tylko ograniczenie śmiertelności i wydłużenie życia ludzkiego, lecz także rewolucja seksualna i wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej, co hierarcha uznał za jedną z największych tragedii ludzkości."
Subskrybuj:
Posty (Atom)