VigLink

Witam i zapraszam

wtorek, 22 sierpnia 2017

Katolickie wychowanie seksualne w nowej pisowskiej szkole.


Media ujawniają coraz więcej szczegółów odnośnie reformy oświaty. Są to informacje przerażające rodziców i dotyczącą podstaw programowych, czy podręczników. Autorką podstawy programowej wychowania do życia w rodzinie(czegoś co ma w założeniu pełnić funkcję edukacji seksualnej) została prof. Urszula Dudziak, pracownica KUL, która licencjat i habilitację pisała z teologii pastoralnej. Warto bliżej przyjrzeć się sylwetce zawodowej osoby, która ma kierować pracami nad programem wdż, znanej głównie ze sprzeciwu wobec antykoncepcji i in vitro. Wymieniam jedynie najważniejsze funkcje zawodowe pani Dudziak. Jest nauczycielem naturalnego planowania rodziny po kursie nauczycieli naturalnego planowania rodziny zakończonym egzaminami i uzyskaniem certyfikatu wydanego przez National Association of Natural Family Planning Teachers – 1989r oraz kursie instruktorów naturalnego planowania rodziny ukończony uzyskaniem wydanego przez Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny dyplomu upoważniającego do szkolenia nauczycieli NPR – 1992r. Oprócz wykładania na KUL jest wiceprezesem i członkiem Komisji Rewizyjnej Lubelskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny - do 2009. (informacje za stroną internetową KUL http://www.kul.pl/dr-hab-urszula-dudziak-prof-kul,art_11878.htm) Wysłuchałam godzinnego wykładu tej osoby z konferencji mającej miejsce w Legnicy dwa lata temu. Spotkanie katolickich naukowców miało tytuł „Poznaj prawdę o antykoncepcji. Antykoncepcja czy naturalne planowanie rodziny" i na antykoncepcję wylano może pomyj i kłamstw. Cel był jeden przekonać słuchaczy, że jedynie słusznym wyborem jest naturalne planowanie rodziny. Prostowanie wszystkich przeinaczeń, bredni, które opowiada pani Dudziak zajęłoby cały numer „Tygodnika Faktycznie”, a i to obawiam się, że w jednym numerze zbrakłoby miejsca. Przytoczę kilka cytatów, które są obraźliwe dla kobiet stosujących antykoncepcję i ich partnerów, a więc rodziców uczniów, dla których podstawę programową ma napisać pani Dudziak. „Ci, którzy są zwolennikami zapłodnienia in vitro przekreślą miłość. Powiedzą, że tak bardzo pragną prokreacji, że chcą na wszelki sposób począć dziecko, nawet jeżeli są niepłodni. (...) i dziecko się pocznie w szklanych próbówkach i zamiast ciepła łona matek, ono napotka chłód zamrażarek , chłód lodówek, ono będzie zanurzane w płynie hodowlanym. A więc nie w miłości, w akcie seksualnym jednoczącym, nie w akcie, miłości małżonków, tylko gdzieś w szklanych próbówkach. (...) Tu jest przekreślenie miłości”- słuchając tych słów ogarnia człowieka złość- jakim prawem ta osoba mówi o uczuciach ludzi leczących się na niepłodność, odbiera dzieciom poczętym dzięki in vitro poczęcie w wyniku miłości rodziców? Aby przejść przez procedurę in vitro potrzebna jest miłość, o której pani Dudziak nie ma pojęcia. Dla niej poczęcie z miłości może nastąpić jedynie przez seks. Poza tym zarodek w owej ”zamrażarce” jest przez jakiś czas, potem jest przenoszony do macicy. Wyjątkowym brakiem ogłady towarzyskiej, etyki pracownika naukowego jest zarzucanie niepłodnym ludziom przekreślania miłości. Wypowiedzi wykładowczyni KUL o antykoncepcji zdumiewają nie tylko brakiem wiedzy, ale także niespotykanym poziomem prostactwa i agresji. „Antykoncepcja ,która ogranicza człowieka, parcjalizuje go, sprowadza go do jednego wymiaru, narusza godność osoby i praktycznie każdy z nas gdyby zdecydował się na stosowanie antykoncepcji decyduje się na umniejszenie własnej godności.” – to zdanie mówi wszystko o jego autorce. Pokazuje pogardę jaką żywi do drugiego człowieka, który nie popiera jej wizji seksualności. Obraża innych. Od kiedy godność ludzka zależy od rodzaju antykoncepcji? Przytoczone zdanie jest obraźliwe. Antykoncepcja jest wbrew twierdzeniom prelegentki, lekiem o szerokim zastosowaniu w ginekologii. Jeżeli już odnosić antykoncepcję to sfery moralność – to jest to wyraz troski o rodzinę, wyraz odpowiedzialności za zdrowie kobiety, ewentualnych dzieci (nie jest bezpieczne rodzenie dzieci rok po roku, porody nastolatek są obarczone większym ryzykiem). Warto wspomnieć, że istnieje dość wiele chorób, które mogą być zagrożeniem dla zdrowia ciężarnej i płodu. „Antykoncepcja umniejsza wzajemny dar małżonków , dowodzi niedojrzałości w wymiarze seksualnym i prokreacyjnym”- Świetnie, okazuje się, że osoby podejmujące odpowiedzialne decyzje odnośnie swojego życia i rodziny są niedojrzałe, bo zamiast podziwiać śluz i mierzyć temperaturę w pochwie wybierają antykoncepcję hormonalną lub prezerwatywę. Instruktorzy naturalnego planowania rodziny, tacy jak pani Dudziak najczęściej nie są lekarzami i przekręcają fakty. W zwykłej propagandzie naturalnego planowania rodziny nie podają, że ich metoda nie nadaje się dla kobiet pracujących na zmiany, dla często wyjeżdżających służbowo, dla matek karmiących piersią, dla kobiet chorujących przewlekle. Skuteczność npr jest dość mizerna, a i tak obniża ją wiele czynników: choroba , podwyższona temperatura, leki, przemęczenie, nieprzespana noc, alkohol, stres. W tej koncepcji kobieta jest niewolnicą swojego cyklu i nagrodą dla męża za cierpliwość. O współżyciu nie decyduje wola pary, ale temperatura w pochwie. „Jak określić propozycję –zastosuj taki czy inny środek ? Co ten człowiek mówi w podtekście proponowania środka współmałżonkowi?. chcę ciebie, ale nie chcę twojej płodności, a więc nie chcę ciebie w pełni, nie jesteś dla mnie pełnym darem, chcę zaburzać twoją płodność. I w jakiś sposób instrumentalizuje tego człowieka- dla mojej przyjemności, mojej wygody, jeśli chcesz być musisz zaburzyć swoją płodność, musisz wyeliminować płodność choćby na pewien okres czasu. A więc, czy nie urzeczawiam osoby, czy nie instrumentalizuję aktu seksualnego (..) Czy rzeczywiście buduję wtedy miłość, tworzę jedność, czy ja sprowadzam męża do instrumentu uciech seksualnych, czy jestem sprowadzana przez męża do instrumentu uciech seksualnych, czy jest to kontakt osobowy w współżyciu małżeńskim”.- Antykoncepcja to blokowanie płodności, a nie niszczenie. Najczęściej jest to świadoma decyzja pary, która decyduje, czy w danym czasie chce mieć dziecko. Powyższe słowa pani Dudziak trudno komentować, ponieważ idiotyzmy wyssane z palca nie są godne omówienia. Osoby, które stosują antykoncepcję uważają, że o, nie pocznie się dziecko, to mogą podejmować współżycie z innymi ludźmi, mogę zdradzać męża, bo nie pocznę się dziecko, mogę mieć innych partnerów”- zdanie jest zwyczajnie obraźliwe, ma na celu wytworzenie wrogiej atmosfery wokół antykoncepcji i osób ją stosujących. Antykoncepcja nie jest przyczyną zdrady. Kościół (pani dr hab. jest pracownicą KUL) musi mieć wrogów, wytwarzać w społeczeństwie strach pod pozorem ochrony rodziny. Antykoncepcja świetnie nadaje się na kozła ofiarnego. Wyborowi antykoncepcji sprzyja: hedonizm, brak kierowania popędem seksualnym, instrumentalne traktowanie drugiego-tylko do zaspokojenia własnych potrzeb, może mu towarzyszyć uzależnienie od doznań seksualnych, a to uzależnienie odbiera wolność, hamuje rozwój, zdolność do miłości i poświęcenia , hamuje realizowanie wyższych wartości. Zdrady i rozwody mogą być następstwem stosowania antykoncepcji(...). Przyczyna tkwi w wyłomie dokonanym między jednoczącym a prokreacyjnym wymiarem aktu seksualnego, czy wprost w nieosobowym traktowaniu siebie. Psychologicznym skutkiem antykoncepcji jest brak satysfakcji seksualnej, brak troski o jakość współżycia, ograniczenie więzi do płaszczyzny ciała, do korzystania z własnych usług”- Drodzy czytelnicy, to typowe dolegliwości w życiu seksualnym przy stosowaniu npr. Dla środowisk katolickich antykoncepcja jest źródłem wszelkiego zła. Nie ma nic złego w udanym życiu seksualnym, które daje ludziom szczęście i spełnienie ich związku. Seks korzystnie wpływa na organizm i psychikę. Pracownica KUL wielokrotnie w tym wykładzie przekracza granicę etyki naukowej, wykazuje się brakiem wiedzy, a cały jej wywód ma na celu narzucenie npr. Z resztą mówi o tym, że jedynym wyborem jest npr, a najwłaściwszym modelem wychowania seksualnego jest wzór chrześcijańsko-normatywny. Wychowanie do miłości. Podstawa programowa przygotowana przez zespół pani Dudziak jest realizacją wytycznych episkopatu, narzuceniem jedynie słusznej wizji, którą środowiska katolickie uważają za najlepszą i dającą gwarancję stworzenia szczęśliwej rodziny. Lansuje hasło/; wychowanie do miłości. Cel, trzeba przyznać, bardzo piękny, bo człowiek z natury chce kochać i być kochanym. Hasło „wychowanie do miłości” powinno przyświecać całemu procesowi wychowawczemu młodego pokolenia, ale nie oznacza to, że ma to być realizacja katolickiej wizji. Wychowanie do miłości powinno opierać się na tak uniwersalnych zasadach jak: miłość, szacunek, wierność, tworzenie trwałych związków, bezpieczeństwo, wolność od przemocy dla wszystkich domowników, wzajemna pomoc i wsparcie. Złamanie Konstytucji. Zatrudnienie osoby, która nie ukrywa swoich skrajnie katolickich poglądów do kierowania zespołem tworzącym podstawę programową wychowania do życia w rodzinie jest złamaniem Konstytucji i to w kilku punktach. Powierzenie zadania stworzenia podstawy programowej z wdż pani, które w swoich wykładach dyskryminuje sporą część społeczeństwa jest naruszeniem art. 32 Konstytucji, który o zakazie dyskryminacji w życiu społecznym z jakichkolwiek powodów. Obrażanie i znieważanie obywateli, podważanie ich godności z powodu stosowania antykoncepcji jest złamaniem art. 47 Konstytucji, w którym zapewnia się ochronę życia prywatnego, rodzinnego czci, dobrego imienia oraz prawo do decydowania o swoim życiu rodzinnym. Prawdopodobny katolicki charakter pracy jej zespołu naruszy art. 48 Konstytucji dający rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoim systemem wartości. Jako rodzic powiem , że jestem daleka od pogardy wobec drugiego człowieka. Właśnie pogardę reprezentuje pani z KUL. Narzucanie religii dziecku i wartości katolicyzmu również jest sprzeczne z omawianym punktem Konstytucji. Jest niepodważalne, że uczynienie z profesorki KUL eksperta rządowego od edukacji seksualnej narusza wolność sumienia i religii. Wymaganie od dzieci, aby uczyły się wychowania seksualnego w wersji katolickiej jest złamaniem art. 53 Konstytucji, bowiem w punkcie 6 jest wyraźny zakaz zmuszania do uczestnictwa w praktykach religijnych. Poza tym wdż to nie katecheza, a w związku z tym nie stosuje się tutaj przepisu o religii jako o lekcji. Nie może być na nim omawiana katolicka wizja seksualności jako jedna, słuszna życiowa zasada. Narzucenie jednej wizji religijnej do neutralnego przedmiotu jest przestępstwem z art. 194 kk „Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”. Jest to przejaw dyskryminacji wyznaniowej. Warto wspomnieć, że na dyskryminację wyznaniową i podważanie godności uczniów i rodziców nie pozwala prawo oświatowe. „Oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wspólne dobro całego społeczeństwa; kieruje się zasadami zawartymi w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także wskazaniami zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka. Nauczanie i wychowanie - respektując chrześcijański system wartości - za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki.”, które za główny cel wychowania przyjmuje etykę o charakterze uniwersalnym, a normy chrześcijańskie jedynie dopuszcza. Zachęcam, aby wysyłać protesty do pani minister w sprawie autorstwa podstawy programowej wdż i wyrażać swój sprzeciw wobec niekonstytucyjnych działań pani Dudziak oraz domagać się zmiany w tym zespole przedmiotowym. Oczywiście, pani minister nie liczy się z opinią środowiska, ani rodziców, ale powinna odczuć, że społeczeństwo nie zgadza się na klerykalizację wychowania naszych dzieci. Jeżeli podstawa programowa przygotowana przez panią Dudziak weszłaby w życie, to jedynym wyjściem chroniącym dzieci przed wzmożoną indoktrynacją katolicką jest wypisanie pociechy z lekcji wychowanie do życia w rodzinie. Na szczęście nie jest to przedmiot obowiązkowy.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

NIETYPOWA INICJATYWA - POMOC ŚWIATOPGLĄDOWA


Świetna inicjatywa Adama Ciocha, naczelnego "Tygodnika Faktycznie" "" Pomoc światopoglądowa to rozmowa zmierzająca do lepszego zrozumienia, skąd się wzięły i jakie mają znaczenie poglądy, które stanowią problem dla osoby zgłaszającej się po wsparcie. Celem rozmowy może być także pogłębienie wiedzy z zakresu danego światopoglądu, chęć omówienia sytuacji rodzinnej w jego kontekście, wsparcie w sytuacji, gdy osoby o określonym światopoglądzie są dyskryminowane, itp. Prowadzący może również rozmawiać o problemach, które wiążą się ze sprawami uczestniczenia lub nieuczestniczenia dziecka w katechezie szkolnej. – Oferujący pomoc służy swoją wiedzą z zakresu historii religii, a także wiedzą o doktrynach religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych, które interesują osobę zgłaszającą się lub stanowią dla niej problem. – Wsparcie jest rodzajem wspólnego namysłu nad poglądami rozmówcy. Obejmuje m.in. przyswojenie określonej wiedzy. Zakres tej wiedzy jest dopasowany do sytuacji, potrzeb i decyzji zgłaszającego się po pomoc. – Dialog rozmówców służy lepszemu zrozumieniu sytuacji osoby, która oczekuje pomocy, lepszej orientacji w światopoglądzie, który ona sama wyznaje, czy też w poszukiwaniach światopoglądowych, gdy zgłaszający się jest na etapie zmiany czy transformacji w tej dziedzinie życia. – Rozmowa może dotyczyć również sytuacji życiowej zwracającego się po wsparcie. Chodzi o lepsze zrozumienie, w jaki sposób stał się wyznawcą określonych poglądów." Szczegóły na stronie internetowej http://pomocswiatopogladowa.pl/czym-jest-wsparcie-swiatopo…/

poniedziałek, 31 lipca 2017

LIST CHWAŁY. NIE TESTUJĄ KOSMETYKÓW NA ZWIERZĘTACH.


LISTA FIRM ETYCZNYCH, KTÓRE NIE TESTUJĄ KOSMETYKÓW NA ZWIERZĘTACH. Testowanie kosmetyków na zwierzętach- dręczenie bezbronnych zwierząt dla urody klienta jest sprzeczne z istotą człowieczeństwa. Od dzisiaj kupuję tylko kosmetyki od producentów z listy poniżej. Zachęcam do tego moich czytelników. AA Oceanic, AA Prestige (AA Oceanic), Alterra (Rossmann), Alverde (Drogerie Markt, DM), Amla, ArtDeco, Babydream (Rossmann), Balm balm, Bandi, Bare Escentuals (Shiseido), Barry M, Barwa, Bath & Body Works, Bell, Bella, Biały Jeleń (Pollena Ostrzeszów), Bielenda Kosmetyki Naturalne, BingoSpa, Biochemia Urody, Bioderma, BIONIGREE, Bio-Oil, Biosilk (Farouk), Cannabis, Carmex, Catrice, Celia (Perfecta), China Glaze, Clarins, Cleanic, Collection 2000, Collistar, Cztery Pory Roku (Pharma CF)Dabur, Delia, Dermika, DM (Drogerie Markt), E.L.F. Cosmetics, Earth Essentials, Eco Cosmetics (Venus), Eco Tools Cosmetic Brushes, Efektima, Elfa Pharm Polska, Eris (dr Irena Eris Essence, Estetica, Eveline, Everyday Minerals (skrót E.D.M.), Eyes Lips Face E.L.F. Cosmetics, Farmona, Florame, Flos - Lek, Forte Sweden (Mrs Potters,) Goldwell Cosmetics, Gosh, Hard Candy, Hean, Inglot, Irving, IsaDoraIsana (Rossmann), Iwostin, Joanna, Joko (Sarantis), Khadi, Kobo, Kryolan, Lawendowe Pola, L'Biotica, Lierac, Lily Lolo, LumeneLumiere, Lush, Manic Panic, Marion, MySecret (Pierre Rene), Natura (Drogerie Natura), Norel, Nuxe, NYX, Organique, Original Source (PZ Cussons), Orly, Pacifica, Paese, Palmer's, Paloma (Unicolor), PharmaCF (Venus, Missy, Seria Kwiatowa, Dermafresh, Bond, Korsarz, Football, No. 36, Bye Bye Mosquito, Golden Sun, Fri), Phenome, Pierre Rene (My Secret), Pupa, Real Techniques, Rossmann, Seboradin (Inter Fragrances), Sensique, Sesa, Skin Food, SKIN79, Sleek, Soraya, The Body Shop (L'Oreal), The Secret Soap Store (Scandia Cosmetics), Urban Decay (L'Oreal), Victoria's Secret (Secret Gardens), Vipera, Wibo, Ziaja, Zielona Budka, Zielone Laboratorium, Zoya, Zoeva, *** The Balm, Make up Revolution, Bumble and bumble, Yves Rocher, Makeup Geek, Jeffree Star, http://www.agwerblog.pl/2014/08/lista-firm-testujacych-i-nie.html

NIEZROZUMIAŁE OKRUCIEŃSTWO- TESTOWANIE KOSMETYKÓW NA ZWIERZĘTACH.


UWAGA, LISTA FIRM, KTÓRE TESTUJĄ KOSMETYKI NA ZWIERZĘTACH. TO NAJWIĘKSZE ŚWIATOWE KONCERNY. KUPUJĄC TO, PRZYCZYNIACIE SIĘ DRĘCZENIA ZWIERZĄT.SZMINKA, CIEŃ, PERFUM , SZAMPON NIE SĄ WARTE CIERPIENIA ZWIERZĄT. UWAGA NA L'Oreal CZĘŚĆ KOSMETYKÓW TESTUJĄ NA ZWIERZĘTACH, CZĘŚĆ NIE. LEPIEJ NIE KUPOWAĆ NICZEGO, CO WYPRODUKOWALI NIGDY WIĘCEJ NIE KUPIĘ PRODUKTÓW PONIŻSZYCH PRODUCENTÓW. DNO MORALNE, BARBARZYŃCY. Lista firm, które testują na zwierzętach: Najpierw zwrócę Waszą uwagę na te firmy, które testują kosmetyki na zwierzętach w swoich laboratoriach, zlecają je zewnętrznym firmom lub używają składników, które są na nich testowane. Muszę przyznać, że wiele firmy zwróciło moją uwagę i niestety są to firmy bardzo popularne, łatwo dostępne i lubiane przez konsumentki. Poniżej znajdziecie listę firm, które jak wspomniałam testują na zwierzętach. Firmy pogrubione, to te najbardziej znane moim zdaniem wśród blogerek kosmetycznych i niestety w większości bardzo łatwo dostępne. Astor (Coty), Bobbi Brown (Estee Lauder), Bourjois, Calvin Klein (Coty), Chanel, Clean & Clear (Johnson & Johnson), Clinique (Estee Lauder), Dolce & Gabbana (Procter& Gamble), Dove (Unilever), Essie (L'Oreal), Estee Lauder, Garnier (L'Oreal), Gillette (Procter & Gamble), Giorgio Armani (L'Oreal), Gliss Kur (Henkel), Hattric (Henkel), Head & Shoulders (Procter & Gamble), Helena Rubinstein (L'Oreal), Henkel, Herbal Essences (Procter & Gamble), Hugo Boss (Procter & Gamble), Johnson & Johnson, John Frieda, La Roche Posay (L'Oreal), Lancome (L'Oreal), Lirene (Eris), Listerine (Johnson & Johnson), MAC (Estee Lauder) - , Manhattan (Coty), Mary Kay, Matrix Essentials (L'Oreal, Max Factor (Procter & Gamble), Maybelline (L'Oreal), Michael Kors (Estee Lauder), Miss Sporty (Coty), MARS (od 2017 roku), Nivea (Beiersdorf AG), Nizoral (Johnson & Johnson), Olay (Procter&Gamble), OPI (Coty), Palette (Henkel), Palmolive (Colgate-Palmolive), Pantene, Pantene Pro-V (Procter&Gamble) Pharmaceris (Eris), Ralph Lauren (L'Oreal), Revlon, Rexona (Unilever), Rimmel (Coty), Sally Hansen (Coty), Sarah Jessica Parker (Coty), Schauma (Henkel), Schwarzkopf (Henkel), Schwarzkopf Professional, Sheseido, Smashbox (Estee Lauder), Syoss (Henkel), Timotei (Unilever), Tom Ford (Estee Lauder), Toni&Guy (Unilever), Veet (Reckitt Benckiser), Vichy (L'Oreal), YSL, Yves Saint Laurent (L'Oreal,

poniedziałek, 24 lipca 2017

JEST WETO. BRAWO W KOŃCU NIEZALEŻNY PREZYDENT


Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawy o Sądzie Najwyższym. Ruch Prezydenta powstrzymuje autorytarne zakusy PiS-u. Prezydent podkreślał, że w polskiej Konstytucji i tradycji konstytucyjnej nie ma takiego rozwiązania, aby Prokurator Generalny miał nadzór nad Sądem Najwyższym i sędziami. W programie PiS nie było powiedziane , że Prokurator Generalny będzie ingerować w pracę sędziów i Sądu Najwyższego. Zdaniem Prezydenta w programie PiS nie było mowy o tym, że Prokurator Generalny ma w przemożny sposób decydować kto może być sędzią Sądu Najwyższego. Rozumie obawy ludzi odnośnie bezpieczeństwa w państwie, sprawiedliwości i niezależności sądownictwa oraz strach mieszkańców Polski przed opresyjnością państwa. Widać konflikt na linii Prezydent -Ziobro. Mam nadzieję, że faktycznie Prezydent będzie konsultował ustawę ze społeczeństwem, ekspertami. Do tej pory Prezydent był figurantem, dziś stał się niezależnym Prezydentem. Pokazuje, jak działa relacja między nim, a PiS - partia rządząca nie raczyła przestawić projektu Prezydentowi, ignoruje go, nie okazuje należnego szacunku.Nie mógł odbyć konsultacji w tej sprawie, podobnie jak inne instytucje. Prezydent nie zgadza na sposób wyboru sędziów do KRS. Prezydent chce, aby sędziów do tych instytucji wybierano większością 3/5. PiS zignorował opinię Prezydenta. Nie zgadzam się z głową państwa, co do oceny jedynie w kwestii opozycji. To nie opozycja obrażała Polaków tylko politycy PiS. Mieliśmy takie określenia jak: zdrajcy, kanalie, ubeckie wdowy,upiory bolszewickie, naukowiec z UMCS chciał strzelać do protestującego "bydła". Obywatele protestowali, bo obawiali się zmian, widzieli niekonstytucyjność ustaw, zamach na demokrację i zostali obrażeni przez polityków PiS. Prezydent bierze weto na swoją odpowiedzialność,ma świadomość krytyki. W komentarzach przeraża głos autorytaryzmu- komentatorzy prawicowi podkreślają, że nie chcą konsultacji i kompromisów, chcą rządzić totalitarnie, tworzyć dyktaturę, bo łatwiej jest rządzić samodzielnie. Protesty zdaniem publicystów są zleceniem ciągłym. Nie zgadzam się z opiniami stwierdzającymi , że Prezydent oszukał opozycję. Nie spełnił całości oczekiwań, ale przynajmniej zapobiegł groźbie fałszowania wyborów, procesów politycznych i chorej zemście J. Kaczyńskiego. To krok w dobrym kierunku, dowód na to, że Prezydent nie podziela dzielenia obywateli,nie chce jak Kaczyński rządzić twardą ręką. Rozmowy Prezes Sądu Najwyższego i Prezesem KRS to właściwe działanie, pokazanie pozytywnej drogi i chęci konsultacji z różnymi środowiskami. Jakże inne przesłanie z nich wypływa. Jarosław chce niszczyć podstawy ustroju demokratycznego,ma obsesję zemsty i otacza się ludźmi uległymi. Duda pokazał chociaż chęć rozmowy. Sprzeciw wobec Kaczyńskiego to nie była łatwa decyzja, zwłaszcza biorąc pod uwagę język wojny i pogardy używany przez partię rządzącą. Pozostał niedosyt, ale i tak decyzja Dudy jest przełomem. Duda zastopował pisowską machinę niszczenia państwa pod pretekstem oczyszczania z pozostałości komunizmu. Swoją drogą sędziowie, którzy zaczynali pracę w okresie socjalizmu dzisiaj w dużej części są na emeryturach. Jednak 28 lat minęło od 1989 roku. PiS tego nie zauważył. Straszenie komuną jest prymitywne i źle świadczy o inteligencji wypowiadającego. Z drugiej strony jest nośnym sloganem i sprawia, że nie trzeba używać argumentów - wystarczy obrazić jakąś grupę wyzywając od komuchów , aby sprowokować nienawiść i agresję opinii publicznej.

wtorek, 4 lipca 2017

APEL DO OBROŃCÓW ŻYCIA


Działania Fundacji Pro Prawo do Życia nie prowadzą do zmniejszenia liczby aborcji ze względu na uszkodzenie płodu. Wręcz przeciwnie- Fundacja pokazując swoje plakaty przed szpitalami powoduje wzrost liczby aborcji- Polki dowiadują się, gdzie można przerwać ciążą i korzystają z owej wiedzy. Fundacja nie dostrzega owej zależności. Za wzrost aborcji obwinia badania prenatalne i lekarzy, którzy ich zdaniem zmuszają pacjentki do aborcji. Akcja "Szpitale bez aborterów" nie przynosi nic dobrego. Społeczeństwo (w każdym razie wykształcona część obywateli) wie, że to co przedstawia Fundacja na plakatach to kłamstwo- nikt przy aborcji z powodu uszkodzenia płodu nie wyrywa płodowi głowy, nie obcina rąk, nie miażdży ciałka. Przekaz Fundacji to ohydne oszustwo, które ma grać na emocjach przechodniów. Trudno dziwić się wszystkim , którzy nie mają ochoty dyskutować z wolontariuszami, ponieważ nie jest łatwe rozmawianie się z kimś kto nie szanuje rozmówcy, wygłasza wyuczone tezy, atakuje słownie, zwraca się do dzieci wykorzystując wrażliwość najmłodszych. Akcja "Szpitale bez aborterów" nie jest oburzająca dlatego, że pokazuje "prawdę o aborcji, budzi sumienia". Nie ma tutaj ani odrobiny prawdy o aborcji. Są głupie fotografie, przepuszczone przez programy do obróbki zdjęć. Akcja oburza dlatego, że to wyrafinowane tortury dla pacjentek,które leżą na oddziale patologii ciąży, rodzą, ronią lub chodzą do przyszpitalnej szkoły rodzenia. Pikieta przed szpitalami godzi w dobro pacjentek, zakłóca ich spokój. Kłamliwe banery odbierają kobietom radość z ciąży, uderzają w uczucia kobiet. Jedna z internautek, która rodziła w zaatakowanym przez Fundację szpitalu im. Orłowskiego mówi w wywiadzie "Chcieliśmy cieszyć się czymś ważnym, co działo się w naszym życiu, a bombardowano nas toksycznym przekazem. Widziałam jak pary szeptały między sobą, wszyscy byli poruszeni i zniesmaczeni. " Zdaniem Fundacji Pro Prawo do Życia, osoby krytycznie odnoszące się do ich akcji są zwolennikami "mordowania nienarodzonych". Nie przychodzi im do głowy, że taki plakat to epatowanie przemocą, bezczeszczenie zwłok, wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym, narażanie dzieci na kontakt z obrazem, który nie jest odpowiedni dla psychiki najmłodszych. Opinia katolickiej psycholożki stwierdzająca , że wystawa antyaborcyjna nie ma negatywnego wpływu na psychikę dziecka została podważona przez specjalistów. Oburzenie wywołuje nie aborcja, ale atakowanie szpitali, podważanie zaufania pacjentów do lekarzy i szpitala, hałas, puszczanie z magnetofonu haseł typu "zabijanie dzieci, rzeźnia,mordowanie". Zastanawia, czy kobiety działające w Fundacji nie zadają sobie sprawy z tego, jak krzywdząca jest treść przekazu dla pacjentek, które muszą stanąć przed trudną diagnozą, dla kobiet po poronieniach, czy dla przyszłych mam, których maleństwa przechodzą operację prenatalną ratującą życie? Gdzie empatia, poczucie kobiecej solidarności. Szpitale w których dokonywane są aborcje, to nie szpitale powiatowe, ale specjalistyczne kliniki, w których wykonuje się operacje prenatalne, prowadzi trudne ciąży i bywa, że medycyna nie potrafi pomóc nieuleczalnie choremu płodowi i matka decyduje się na przerwanie ciąży. Zachowanie Fundacji Prawo do Życia jest skandaliczne. Fundacji nie przyświeca ratowanie życia płodów, bowiem ich pikiety nie uratowały żadnego życia, a jedynie naraziły ciężarne panie na dyskomfort i poczucie osaczenia. To lekarze w szpitalach atakowanych przez Fundację codziennie ratują nienarodzone maluszki, dokonują prawdziwych medycznych cudów i zasługują na szacunek, a przyszli rodzice na spokój. Kobieta w zagrożonej ciąży wybierając szpital nie kieruje się tym, ile przeprowadza się tam aborcji, ale tym,jakie schorzenia płodu /matki są leczone,jakie jest zaplecze medyczne do zabiegów wewnątrzmacicznych i do trudnych porodów. FUNDACJO PRO PRAWO DO ŻYCIA ZOSTAWCIE W SPOKOJU SZPITALE, CHCECIE URZĄDZAĆ CYRK Z PLAKATAMI STAŃCIE POD KOŚCIOŁEM LUB OBOK INNYCH MIEJSC KULTU. SZPITAL TO NIE KOŚCIÓŁ- OBOWIĄZUJĄ STANDARDY MEDYCZNE I PRAWO PAŃSTWOWE, A NIE UROJENIA BISKUPÓW. Na koniec warto wspomnieć, że Fundacja Pro Prawo do Życia przedstawia się jako organizacja prorodzinna broniąca rodziny. Dali temu wyraz atakując uczestników pikniku rodzin tęczowych w Spocie. Zaatakowali rodziny obelgami, przekleństwami, wulgarnymi plakatami. Nie przeszkadzała im obecność dzieci, o których życie poczęte tak walczą. Wykazali się wybitną tolerancję i umiłowaniem rodziny. Policja daje pozwolenie na taka ataki i nie raczyła interweniować w obronie zaatakowanych rodzin z dziećmi. Fundacja rzekomo walczy z demoralizacją. Rzekomo....., ponieważ sama jest źródłem demoralizacji. Atak na tęczowe rodziny i innych uczestników pikniku (rodziny heteroseksualne popierające prawa rodzin tęczowych, szanujące odmienność) oraz nieustanne szykanowanie szpitali pokazują prawdziwą twarz fundacji: organizacji szerzącej demoralizującej społeczeństwo, szerzącej mowę nienawiści, prowokującej do agresji, zagrażającej bezpieczeństwu publicznemu. Ukrywanie się za pięknymi hasłami obrony życia jest tchórzostwem i bardzo niebezpieczną manipulacją, na którą daje się nabrać część społeczeństwa. Co ciekawe Fundacja nie pochwaliła się na stronach katolickich mediów atakiem na dzieci i tęczowe rodziny. Może poczuli jakiś wstyd? Wątpię, oni nie mają za grosz poczucia zażenowania i wstydu. APELUJĘ DO WŁADZ LOKALNYCH, ABY NIE WYRAŻAŁY ZGODY NA PIKIETĘ NA TERENIE SZPITALA LUB JEGO OKOLICY. Dyrekcja szpitali powinna wzywać policję ,jak tylko Fundacja pojawi się na ich terenie. Najbardziej przeraża zawziętość Fundacji - akcję pod szpitalami powtarzają regularnie i zapowiadają , że będą dręczyć lekarzy i pacjentów, dopóki będą wykonywane aborcje. To jest groźba i zagrożenie dla wolności medycyny oraz wolności i praw pacjentek. Głosy krytyczne ze strony personelu medycznego utwierdzają ich w przekonaniu, że ich działanie jest słuszne, ponieważ stają się "wyrzutem sumienia " dla władz szpitala i lokalnej społeczności. Mają wysokie mniemanie o sobie, uważają, ze walczą z " prenatalną eksterminację niepełnosprawnych dzieci w polskich szpitalach". Przechodzącym proponuję nie zwracać uwagi na Fundację, nie wdawać się z nimi w dyskusję, a jedynie zawiadamiać policję zgodnie z instrukcją udzieloną przez Partię Razem na stronie: szantaż z dala od szpitala. Skoro oni nękają szpitale,to każdy obywatel ma obowiązek zawiadamiać policję o tych wydarzeniach. Powinni odczuć, że społeczeństwo nie daje przyzwolenia na znęcanie się psychiczne nad pacjentami .

czwartek, 29 czerwca 2017

Petycja "Dom dla ofiary, nie dla kata"


Przemoc domowa jest niewyobrażalnym okrucieństwem wobec kobiet i dzieci. Polska pod rządami prorodzinnego PiS-u zostawia ofiary same sobie, pozbawia organizacje pomagające ofiarom wsparcia, lekceważy problem w imię trwałości katolickiej rodziny. Bestialstwem i całkowicie niezrozumiałym działaniem jest pozostawienie sprawcy we wspólnym mieszkaniu z ofiarą, ucieczka i tułaczka poszkodowanych oraz wyroki w zawieszeniu za znęcanie się nad najbliższymi. Wszystkich , którzy nie zgadzają się na poniżanie ofiar zachęcam do podpisywania poniższej petycji. Domagajmy się natychmiastowego oddzielenia sprawcy od ofiary!!!!! / Szanowne Panie i Panowie Posłowie, Tysiące kobiet maltretowanych lub w inny sposób okrutnie traktowanych przez swoich mężów lub partnerów wciąż nie może liczyć na pomoc państwa! Chociaż wymaga od nas tego Konwencja Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, funkcjonariusze policji nie mają uprawnień do wydania w trakcie interwencji nakazu opuszczenia domu i zakazu zbliżania się do ofiary. Wiele kobiet zmuszonych jest do mieszkania pod jednym dachem ze swoim oprawcą lub z obawy o życie własne i dzieci do ucieczki z zajmowanego wspólnie z nim domu. Jak pokazuje historia Karoliny Piaseckiej, nawet kobiety, które mogą liczyć na wsparcie pracodawcy i wynająć mieszkanie w innym mieście, nie mogą czuć się w naszym kraju bezpiecznie. Mąż Pani Karoliny wdzierał się do mieszkania, w którym zamieszkała po ucieczce z ich wspólnego domu, nękał ją i znęcał się nad nią psychicznie. Pomimo silnych dowodów poświadczających znęcanie się nad nią, zarzuty postawiono mu dopiero po kilku miesiącach od złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Ta historia może mieć sprawiedliwe zakończenie dzięki nagłośnieniu sprawy przez media, jednak najczęściej pokrzywdzona kobieta jest sama, nie ma wsparcia opinii publicznej ani środków na wynajęcie mieszkania lub ochrony. Nie zgadzamy się na takie standardy ochrony pokrzywdzonych przemocą kobiet i lekceważenie ich prawa do bezpiecznego życia w kraju wciąż mieniącym się demokratycznym państwie prawa! Pan Prezydent Duda wypowiadając się przeciwko Konwencji antyprzemocowej stwierdził, że nasze regulacje prawne dotyczące przemocy są bardzo dobre, funkcjonują, są egzekwowane i w związku z tym nie musimy się do niczego zobowiązywać! Jeśli tak, to dlaczego bite kobiety wraz z dziećmi muszą się tułać po schroniskach, mieszkać kątem u rodziny lub znajomych, podczas gdy sprawca przemocy pozostaje we wspólnym mieszkaniu?! Skoro zdaniem Pana Prezydenta prawo jest tak dobre, że nie trzeba w nim nic zmieniać, dlaczego tyle kobiet i dzieci traci życie lub zdrowie na tle przemocy w rodzinie?! Każdego roku w wyniku znęcania się umiera w Polsce od 400 do 500 kobiet. Są wśród nich kobiety zamordowane przez swoich oprawców, ofiary pobicia ze skutkiem śmiertelnym, kobiety popełniające samobójstwa i ofiary zabójstw, których sprawcy dokonują potem zamachu na własne życie. Warto podkreślić, ze drugą najczęstszą przyczyną samobójstw wśród kobiet są właśnie samobójstwa popełniane w związku z przemocą domową. Najwyższy czas zmienić tę sytuację! Kobiety mają prawo do bezpieczeństwa osobistego, a Państwo ma obowiązek to bezpieczeństwo im zapewnić poprzez wprowadzenie przepisów pozwalających na natychmiastowe odizolowanie sprawcy od ofiary! Panie i Panowie Posłowie życie i zdrowie tysięcy kobiet jest w waszych rękach. Najwyższy czas na ponadpartyjna inicjatywę legislacyjną, która pozwoli na szybką izolacje sprawcy od ofiary w toku postępowania karnego i cywilnego oraz pociąganie do odpowiedzialności tych, którzy łamią wydane nakazy. W imieniu kobiet doświadczających i zagrożonych przemocą żądamy: Wprowadzenia do ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zapisu dającego uprawnienia policji do wydania natychmiastowego nakazu opuszczenia domu, zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych w wyniku przemocy na okres co najmniej 14 dni. Zmiany przepisu w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie dotyczącego cywilnego nakazu opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym o zakaz kontaktów i zbliżania się do osoby pokrzywdzonej oraz obowiązek wydania orzeczenia w terminie najpóźniej do 48 godzin. Wprowadzenia sankcji za naruszenie nakazu opuszczenia domu oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną. Niniejsza petycja jest częścią naszych działań w ramach ogólnoeuropejskiej kampanii STEP UP! (Następny krok – od słów do czynów!), której celem jest zapewnienie kobietom, które doświadczyły przemocy i ich dzieciom prawa do bezpieczeństwa i specjalistycznej pomocy. http://petycje.cpk.org.pl /