Jak co roku mieliśmy w dni święta narodowego, Odzyskanie Niepodległości popis nienawiści narodowców. Rozróby i genezę Ruchu Narodowego pominę, ponieważ moje wzburzenie jest ogromne. Zastanawia mnie kilka spraw. Święto Niepodległości jest z swojej natury świętem narodu, powinno być dniem radości i dumy. Do momentu przemówień PiS- u i wyruszenia pochodu narodowców jest dniem radosnym, wesołym. Mamy biegi, inscenizacje z epoki, składanie kwiatów, festyny i pokojowe demonstracje. Niestety, zabawa kończy się, kiedy demonstrację narodowców dochodzą do połowy swojej trasy. Banda głupków, (nie są to wszyscy uczestnicy), niszczy mienie, wyzywa, urządza bijatykę z policją, a nawet atakuje ambasadę. Uważają się za patriotów, za ludzi miłujących Polskę. Zniszczyli symbol przymierza i tolerancji. Brakuje im wiedzy, obycia we świecie, elementarnych zasad kultury. Mam dość takiego miłowania, kiedy to skanduje się hasła nawołujące do nienawiści wobec osób o innym światopoglądzie, niszczenia samochodów i mienia publicznego, języka nienawiści. Jakość, jako Polka, nie widzę nic patriotycznego w ubliżaniu bezdomnym, burdach w mieście, atakowaniu ambasady Rosji, przemocy, stwarzaniu zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. To nie jest patriotyzm, to chuligaństwo i nienawiść. W tym miejscu trzeba zadać pytanie: kto dopuścił nacjonalistów i faszystów do debaty publicznej?
Warto przypomnieć rok 2005, kiedy to PiS zaprosił do koalicji Młodzież Wszechpolską. Obecnie Ruch Narodowy utożsamiany jest przez sejmową prawicę z patriotami. Kibole i faszyści to dobrzy katolicy i obrońcy poczętego życia. Biorą oni udział w pikietach oczerniających polityków, którzy mieli odwagę głosować przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Ruch Narodowy zarówno w wersji męskiej i kobiecej opowiada się przeciwko konwencji antyprzemocowej, walczy z osobami o innej orientacji seksualnej, czym zaskarbił sobie poparcie PiS-u i Kościoła. Ruch Narodowy jest pokazywany w mediach, zdjęcia z ich akcji trafiają do mediów, a działacze są bronieni przez największą partię opozycyjną. Tych ludzi należy izolować, nie można nakręcać spirali przemocy i doprowadzać do wrażenia, że są oni uczestnikami życia politycznego. Media pozwoliły na ich obecność w przestrzeni publicznej i mamy tego skutki. To nie jest patriotyczna siła, ale antypolska banda chuliganów. Nie mówię o osobach, które spokojnie szły w manifestacji i naprawdę wierzyły, że na marszu będzie spokojna, radosna, świąteczna atmosfera.
Państwo powinno zakazywać na rok demonstracji organizacjom, które dwukrotnie wywołały bójkę.
Blog o tematyce kobiecej i społecznej. Moda, antykoncepcja, dieta, prawa kobiet, dzieci i zwierząt, wychowanie. Blog dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać bez obaw o obrazę uczuć. Blog dla reklamodawców - dziennie nawet 200 wyświetleń.
VigLink
Witam i zapraszam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ruch narodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ruch narodowy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 listopada 2013
Bez komentarza
Jak co roku mieliśmy w dni święta narodowego, Odzyskanie Niepodległości popis nienawiści narodowców. Rozróby i genezę Ruchu Narodowego pominę, ponieważ moje wzburzenie jest ogromne. Zastanawia mnie kilka spraw. Święto Niepodległości jest z swojej natury świętem narodu, powinno być dniem radości i dumy. Do momentu przemówień PiS- u i wyruszenia pochodu narodowców jest dniem radosnym, wesołym. Mamy biegi, inscenizacje z epoki, składanie kwiatów, festyny i pokojowe demonstracje. Niestety, zabawa kończy się, kiedy demonstrację narodowców dochodzą do połowy swojej trasy. Banda głupków, (nie są to wszyscy uczestnicy), niszczy mienie, wyzywa, urządza bijatykę z policją, a nawet atakuje ambasadę. Uważają się za patriotów, za ludzi miłujących Polskę. Zniszczyli symbol przymierza i tolerancji. Brakuje im wiedzy, obycia we świecie, elementarnych zasad kultury. Mam dość takiego miłowania, kiedy to skanduje się hasła nawołujące do nienawiści wobec osób o innym światopoglądzie, niszczenia samochodów i mienia publicznego, języka nienawiści. Jakość, jako Polka, nie widzę nic patriotycznego w ubliżaniu bezdomnym, burdach w mieście, atakowaniu ambasady Rosji, przemocy, stwarzaniu zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. To nie jest patriotyzm, to chuligaństwo i nienawiść. W tym miejscu trzeba zadać pytanie: kto dopuścił nacjonalistów i faszystów do debaty publicznej?
Warto przypomnieć rok 2005, kiedy to PiS zaprosił do koalicji Młodzież Wszechpolską. Obecnie Ruch Narodowy utożsamiany jest przez sejmową prawicę z patriotami. Kibole i faszyści to dobrzy katolicy i obrońcy poczętego życia. Biorą oni udział w pikietach oczerniających polityków, którzy mieli odwagę głosować przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Ruch Narodowy zarówno w wersji męskiej i kobiecej opowiada się przeciwko konwencji antyprzemocowej, walczy z osobami o innej orientacji seksualnej, czym zaskarbił sobie poparcie PiS-u i Kościoła. Ruch Narodowy jest pokazywany w mediach, zdjęcia z ich akcji trafiają do mediów, a działacze są bronieni przez największą partię opozycyjną. Tych ludzi należy izolować, nie można nakręcać spirali przemocy i doprowadzać do wrażenia, że są oni uczestnikami życia politycznego. Media pozwoliły na ich obecność w przestrzeni publicznej i mamy tego skutki. To nie jest patriotyczna siła, ale antypolska banda chuliganów. Nie mówię o osobach, które spokojnie szły w manifestacji i naprawdę wierzyły, że na marszu będzie spokojna, radosna, świąteczna atmosfera.
Państwo powinno zakazywać na rok demonstracji organizacjom, które dwukrotnie wywołały bójkę.
sobota, 19 października 2013
Miłość i szacunek dla bliźniego w wydaniu obrońców życia
Obrońcy życia poczętego to dość szczególna grupa ludzi - osoby, które nawinie wierzą, że zapłodniona komórka jajowa to dzidziuś. W ostatnich latach zasłynęli kilkoma propozycjami w zmianie polskiej ustawy antyaborcyjnej. W 2011 roku chcieli całkowicie zakazać aborcji, badań prenatalnych i wszelkiej aktywności edukatorów seksualnych. Zebrali 600 tysięcy podpisów. Rok temu uprzedziła ich Solidarna Polska i przedstawiła w Sejmie projekt ustawy likwidujący możliwość aborcji z powodu uszkodzenia płodu. Na szczęście idiotyczne plany zmiany ustawy przepadały w Sejmie. Tym razem organizacja Stopaborcji.pl postanowiła zafundować Polakom kolejną wojenkę aborcyjną - zebrali 400 podpisów pod ustawą znoszącą aborcję z powodu uszkodzenia płodu. W Sejmie po żenującym występie Kai Godek przegrali głosowanie i zaczęli urządzać nagonkę na posłów, którzy ośmieli się mieć inne zdanie niż obrońcy życia poczętego. Do tej pory jedynie zachęcali ludzi do tego, aby dzwonili do posłów i przypominali, że obowiązkiem posła -katolika jest głosowanie zgodne z wytycznymi episkopatu. Pro-life znani są szerszej publiczności z wystaw przedstawiających poronione płody w sąsiedztwie profesorów ginekologii, wielorybów, Hitlera, małpy w laboratorium i zakłócania pracy jednego z warszawskich szpitali, w którym dokonywane są terminacje ciąż uszkodzonych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)